"Śmiertelne niebezpieczeństwo". Rosja zaapelowała do dyplomatów

Dodano:
Kreml, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Wojciech Pacewicz
Rosja wzywa obcokrajowców i dyplomatów do opuszczenia Kijowa. Kreml przekonuje, że pozostanie w stolicy Ukrainy wiąże się ze śmiertelnym niebezpieczeństwem.

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ponownie zaapelowało do dyplomatów i cudzoziemców przebywających w Kijowie o opuszczenie miasta oraz zrezygnowanie z podróży do Ukrainy. Moskwa ostrzegła przed możliwością przeprowadzenia kolejnych intensywnych ataków na ukraińską stolicę.

W komunikacie rosyjskiego MSZ podkreślono, że wcześniejsze ostrzeżenia nie zostały przez wszystkich potraktowane poważnie. Resort stwierdził, że osoby, które mimo apeli pozostają w Kijowie, świadomie narażają się na "śmiertelne niebezpieczeństwo". Rosja zapowiedziała kontynuowanie ataków odwetowych i zaznaczyła, że ewentualne konsekwencje dla osób ignorujących ostrzeżenie będą – według Moskwy – wynikały z ich własnej decyzji.

Rosyjskie ataki na Kijów

Ostrzeżenie pojawiło się w czasie nasilających się rosyjskich ataków na Kijów. Według AFP w ostatnich tygodniach Rosja zwiększyła częstotliwość uderzeń z użyciem dronów i rakiet, wymierzając je m.in. w infrastrukturę miasta. W sobotę zaatakowany został Most Północny. Jak poinformował mer Kijowa Witalij Kliczko, uszkodzona została nawierzchnia oraz sieć trolejbusowa, wskazując na ataki na infrastrukturę energetyczną i komunikacyjną. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zarzucił Ros, co doprowadziło do poważnych utrudnień komunikacyjnych.

Kliczko ocenił, że sytuacja wymaga zwiększonej gotowości miasta, wskazując na ataki na infrastrukturę energetyczną i komunikacyjną. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zarzucił Rosji prowadzenie ataków wymierzonych w obszary cywilne. Kreml odrzuca te oskarżenia.

Putin: Ukraina przeprowadziła ataki na terytorium Rosji

Władimir Putin powiedział podczas odbywającego się w dniach 24-26 września Międzynarodowe Forum Zjednoczonych Kultur w Sankt Petersburgu, że wszelkie propozycje "uregulowania sytuacji na Ukrainie pozostają aktualne, jednak Moskwa musi jeszcze ocenić, co leży w jej najlepszym interesie". – Rosja nie przygotowuje się do żadnych działań zbrojnych przeciwko Europie – twierdził przywódca, cytowany przez agencję Reutera.

Władimir Putin przekazał również, że Moskwa chciała wznowić negocjacje z Kijowem po ubiegłotygodniowych wyborach parlamentarnych w Rosji, lecz "Ukraina przeprowadziła ataki na terytorium Rosji i uderzyła w lokale wyborcze". Rosyjski prezydent przedstawiał narrację, według której to Ukraina dopuściła się prowokacyjnych ataków, a "teraz będzie musiała ponieść konsekwencje zdecydowanej odpowiedzi".


Źródło: Interia.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...